<< Wykładowca od kuchni prof. nadzw. dr hab. inż. Bronisław Słowiński

Dyrektora Instytutu Neofilologii i Komunikacji Społecznej większość studentów INiKS-u zna jako wykładowcę prakseologii. Czy wiecie, że prof. Słowiński nie tylko stworzył stronę ze swoimi wykładami ale i wydal kilka książek wyłącznie w wersji elektronicznej? Sprawdźcie czego jeszcze o Nim nie wiecie!

Czy pochodzi Pan z Koszalina?

Prof. nadzw. dr hab. inż. Bronisław Słowiński: Pochodzę ze Szczecinka, ale w Koszalinie jestem od 1968 roku.

PJ: Więc jest Pan dzieckiem naszej Politechniki?

BS: Oczywiście, należałem do pierwszego rocznika studentów.

PJ: Jest Pan bardzo zapracowaną osobą. Nie sprawia Panu trudności łączenie obowiązków dyrektora INiKS-u i kierownika zakładu Logistyki i Eksploatacji (Wydział Mechaniczny, Katedra Inżynierii Produkcji), te dziedziny wydają się dość skrajne, odległe od siebie.

BS: Nie, to wynika z logistyki, a ja jestem specjalistą z tego zakresu. Jeżeli chcesz , żeby ktoś coś załatwił, to daj to osobie najbardziej zapracowanej. Takie osoby odpowiednio organizują swój czas. Ja, logistyką zajmuje się od 40 lat. Tej pracy oddałem serce, duszę i ciało. Jest to wyzwanie człowieka grającego z losem. Dla mnie życie jest swojego rodzaju krzyżówką z trudnymi hasłami. Jednak zajmuję się akurat takimi zagadnieniami, które pasują do logistyki, a prakseologia to dziedzina, która przewija się przez całe moje życie.

PJ: Czy pośród natłoku zajęć znajduje Pan czas na jakieś hobby?

BS: Kiedyś biegałem, teraz tylko wybieram się razem z żoną na wycieczki rowerowe, gdy pozwala na to pogoda.

PJ: A co z prywatną biblioteczką. Czy mógłby Pan zdradzić tajemnicę, co się w niej mieści?

BS: Książek mam dużo. Mają swoje specjalne miejsce w osobnym pokoju, więc właściwie to biblioteka. Dużą część półek zajmują książki motywacyjne. Niestety, ostatnio mniej czytam, jednak znajduję raz w tygodniu chwilę na tę przyjemność. Tym, którzy wolą „mieć’ niż „być” polecam książkę Joe Karbo pt.: „Jak zrobić pieniądze będąc leniwym”. Jest to legendarna książka o osiąganiu sukcesu finansowego w skrajnie niesprzyjających warunkach, niezbyt obszerna (mniej niż 150 stron) więc mogą się na nią skusić nawet te osoby, które nie lubią czytać. Tym natomiast, dla których ważniejsze jest „być” polecam książkę „Obudź w sobie olbrzyma”, autorstwa Anthony Robbinsa. Jest to już nieco obszerniejsze dzieło (liczy sobie ponad 600 stron), jest to książka dla tych, którzy chcą dotrzeć do swego przeznaczenia i mieć wpływ na całe swoje życie. W życiu nie chodzi tylko o pieniądze, wiec i książka musi być obszerniejsza.

PJ: Czy jest jakaś pozycja literacka, która wywarła na Panu naprawdę duże wrażenie?

BS: „Poemat pedagogiczny” Antona Makarenki. Dotyczy pracy z grupą, trudną młodzieżą. Kiedyś był zalecaną lekturą, teraz już nie, młodzież by go nie przeczytała - jest zbyt gruby.

PJ: Skąd czerpie Pan inspiracje?

BS: Głównie z literatury. Uważam, że książki to nasi duchowi przyjaciele, stad też u mnie w domu książki motywujące.

PJ: Kto jest dla Pana autorytetem?

BS: Zawsze podziwiałem swoich nauczycieli. Moją pierwsza praca był etat na Politechnice. Wszedłem w zakład prof. Karpińskiego, który bardzo silnie na mnie wpływał......

autor: Paulina Józefowicz

1 2 >