<< Wykładowca od kuchni prof. nadzw. dr hab. inż. Bronisław Słowiński

... i był dla mnie wzorcem.

PJ: Czy w Pańskich działaniach wspierają Pana rodzina i przyjaciele?

BS: Zdecydowanie tak. Teraz dzieci poszły na swoje, więc żona mnie wspiera i pomaga. Jesteśmy ze sobą już prawie 40lat (od 1972 roku). Dyskusje filozoficzne często prowadzę z córką, która skończyła psychologię na Uniwersytecie Łódzkim, syn natomiast skończył u nas ekonomię. Oboje mieszkają i pracują w Warszawie.

PJ: Czy jest Panu trudno, ze względu na tak dużą odległość dzielącą Pana od dzieci?

BS: Może troszeczkę. Jednak teraz jest Skype i komórki, zawsze można porozmawiać z bliskimi. To nie to co kiedyś, gdy trzeba było umawiać się na telefon, na konkretną godzinę i jeszcze był do niego trudny dostęp.

PJ: Czy uważa Pan, że mógłby być dla kogoś inspiracją, autorytetem?

BS: Myślę, że tak. Nie tylko dla studentów, ale i dla moich pracowników. Dostaję dowody, że moja praca jest dla kogoś ważna. Nie raz usłyszałem: „Miałem szczęście mogąc współpracować z taka osobą”. Jestem skory do kompromisów, nie stoję uparcie na swoim stanowisku, ale staram się rozpatrywać sprawy z kilku perspektyw i jeżeli odpowiednim wyjściem jest kompromis, podejmuję go. Jednak każdy z nas posiada pewne obowiązki i najważniejsze jest to aby się z nich wywiązywać i tutaj nie ma kompromisu.

PJ: Dziękuje bardzo za poświęcenie nam chwili.

BS: Dziękuję, również.

...

autor: Paulina Józefowicz

< 1 2